Jak dotąd zawsze, gdy spotykamy się z Engie i Kasjanem zapowiadany jest deszcz, a mimo to wychodzi słońce i dzień z deszczowego zmienia się w gorący.

      Jest w nich jakaś ujmująca naturalność, ciężka do zapomnienia. W trakcie sesji narzeczeńskiej miałam przyjemność fotografować ich w ich środowisku naturalnym, za jedyną tematykę mając ich samych i ich uczucie.

      No i Odisia z jego miłością do lizania obiektywów 🙂

       

      Udostępnij