Aneta i Karol

      Tradycyjny ślub kościelny i wesele z dekoracjami w stylu rustykalnym

      Zawsze podziwiałam to, jak na tle innych par Aneta i Karol mają wspaniałą, partnerską więź, dzielą ze sobą praktycznie wszystkie zainteresowania, a pasję do fotografii i videografii właśnie przekształcają we wspólne życie zawodowe. Mnie dali się poznać też jako ludzie otwarci, serdeczni, pomocni i bezinteresowni, co sprawiło, że towarzyszenie im tego dnia było czystą przyjemnością.

      Ich wesele było jedyne w swoim rodzaju jako połączenie tradycyjnego, polskiego wesela – takiego pełnego dzikiej zabawy, mocnych alkoholi, ogromnej ilości jedzenia i niebezpiecznych zabaw – z rustykalno-romantycznymi dekoracjami, dzięki którym całość zyskała niesamowity klimat i atrakcyjność fotograficzną, a jednocześnie wszyscy goście świetnie się bawili.

      Jakoś zawsze podejrzewałam ich o sporą brawurę i słabość do ryzyka, tak było np. wtedy, gdy przyjechali na sesję narzeczeńską tuż przed grudniem, gdy nikt już nie spodziewał się znośnej pogody, ale oni w jakiś magiczny sposób ściągnęli ze sobą prześwity słońca. Pomyślałam sobie, że nie poszło im z zamawianiem pogody, bo w dniu ich ślubu od rana siąpił rzęsisty deszcz, ale tuż po przysiędze – gdy tylko złapali się za ręce i spojrzeli na siebie – wyszło słońce i trzymało się aż do końca poprawin.

       

      Udostępnij