Z Anią i Robertem widzieliśmy się na początku września, więc nasz wybór padł na wrzosowisko. Słońce tego dnia było ciepłe i przytulne, więc idealnie ilustrowało czułość pomiędzy nimi. Jak zawsze, podczas sesji w takim miejscu towarzyszyło nam czerwone wino, które jest chyba najważniejszym elementem wrzosowiskowego piknikowania i tym, co najszybciej podgrzewa atmosferę :)

       

      Udostępnij